Napisz nowy wpis do księgi gości

 
 
 
 
 
 
 
Pola oznaczone * są wymagane.
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Istnieje możliwość, że Twój wpis zostanie opublikowany dopiero po przeczytaniu przez Fundację.
Fundacja zachowuje prawo do edycji, kasowania i nie publikowania niektórych wpisów.
Małgorzata Małgorzata from Sompolno wrote on 05.02.2020 at 23:14:
Dzień dobry,
Mój tata chorował na szpiczak 12 lat. W 2019 od kwietnia nastąpił kolejny nawrót choroby. Lekarz prowadzący zaproponował tylko leczenie paliatywne. W czerwcu , dokładnie 28 tata dostał zapas i, która poprzedzało pogarszanie się jakości życia : sił e bóle głowy, słabość, problemy z poruszaniem się, zmiany osobowości. Zapasc, jak ja to nazwalam, bo lekarz prowadząca powiedziała, że to postępujące uszkodzenie mózgu, polegała na braku kontaktu, tata jakby był w śpiączce, nie było z nim kontaktu, nie reagował na bodźce. Z hematologii, trafialiśmy w przeciągu paru godzin, zdani na siebie na neurologię, zakaźny, a finalnie znów na neurologii. Wieczorem tego samego dnia tata odzyslal częściowo świadomość, poznawał nas. Cały czas miał zaburzenia świadomości, silne bóle głowy, ślę był z nim kontakt. Udało nam się pojechać na wizytę do Poznania 4 lipca, by włączyć leczenie rewlimidem. Tata był w słabej kondycji, pojawiła się krew w ustach, która też była obecną w dniu zapasci. Ale otrzymał lek i wróciliśmy do domu, byliśmy pod opieką hospicjum domowego, zorganizowaliśmy tacie jak najlepsze warunki, opieka pielęgniarki, przystosowany dom. Tata miał bardzo sline bóle i zaburzenia świadomości, otrzymywał na to leki a także kroplowki prze prawie cały lipiec. 26 lipca tata obchodzil70 urodziny, gdzie z czlowieko leżącego, był już chodzący, sam jedzący. M a lymi kroczkami dochodził do siebie. Otrzymał jeszcze 2 cykle rewlimidu. Odważył się nawet i miał siłę by prowadzić auto. 26 września udaliśmy się po 4 cykl rewlimid, skąd przekierowano tatę do naszego szpitala z powodu złego stanu nerek. W szpitalu stwierdzono oprócz tego kwasice. Nerki oczywiście były c są ly czas leczone i mieliśmy świadomość z ich złego stanu. Niestety 28 września tata przegrał walkę ze szpiczakiem. Proszę Pana Doktora, jako że posiada Pan ogromną wiedzę i doświadczenie w tym zakresie o odpowiedź, czy Pana zdaniem ta sytuacja była związana z terminalna fazą choroby, czy z jakimiś powoklanismi, np. Po rewelimidzie. Dziękuję z góry za odpowiedź. Z wyrazami szacunku...
Admin Reply by: Fundacja
Witam serdecznie
Trudno tutaj precyzyjnie odpowiedzieć. Skoro ma Pani wątpliwości proszę porozmawiać z lekarzem prowadzącym terapię,
z uklonami Artur Jurczyszyn
Udostępnij